Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~Tatlin | użytkownik

imię i nazwiskoWojciech Chełchowski adreswarszawa zarejestrowany20.03.2008 @17:50:53 ostatnio na stronie11.06.2011 @15:02:50

Kupię pieniądze za obrazy

Rysunki i malarstwo

http://chelchowskiart.blogspot.com/

animacje

http://www.youtube.com/user/Tatlin7777

kontakt i statystyki
emaile-mail ukryty strona wwwchelchowskiart.blogspot.com/ Gadu-Gadu9603741
digarty4 komentarze1118 posty na forum1 newsy1

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
komentarze
~blackdhalia    06.07.2011 @01:48:23
cudowne prace
~bpkrupa    19.01.2010 @01:31:44
_______
Opis wieńczy fotę.
~Lisolub    25.12.2009 @20:30:49
_______
Musiałam czekać do roku pańskiego 2016, by wreszcie oświeciła mnie prawda: największym przebojem Leonarda Cohena było "Hallelujah".
~borceki    28.11.2009 @15:13:54
Witaj, wejdź na stronę JanMajdaniec.
~borceki    28.11.2009 @12:16:06
Witaj, teraz przeczytałem epistołę sygnowaną "JanMajdaniec", który to uważa się za poetę, a o Tobie pisze, "że nie masz porządnych podwalin warsztatowych". Otóż
Pan JanMajdaniec student polonistyki ma takie podwaliny, aby oceniać Twoje prace, prace absolwenta warszawskiej ASP. Mam radę dla Pana Jana - myślę, że jego stwierdzenia o pustych kartkach można odnieść do Niego, bo grafomania szerzy się jak zaraza. Papanki
~Lemurnakwasie    18.11.2009 @20:37:20
z linku pod rysunkiem, to mi się najbardziej podobał ten pierwszy filmik z koncertu... bez kitu!
~Tatlin    14.11.2009 @23:50:24
Cicho bądź Januś. Odbieram ci głos.
ostatnio edytowane: 2009-11-14 23:50:46
~JanMajdaniec    14.11.2009 @23:14:46
wybacz, ale na pałach nie siadam, jak chcesz usiądź sam.
ostatnio edytowane: 2009-11-14 23:15:02
~Tatlin    14.11.2009 @22:59:23
Pała. Siadaj
~JanMajdaniec    14.11.2009 @22:51:50
myślę że robiąc takie bohomazy, na płaszczyźnie twórczej już jest po Was, ale oczywiście dojście do tego zostawię Wam. Pozdrawiam.
-wienczyslaw1966    14.11.2009 @22:35:48
bardzo mi się podoba pomysł z lotnią trzymaną w piwnicy. lotnia się kojarzy z wolnością, a piwnica-wiadomo. kontrast aż wali po głowie (przynajmniej mojej). wg. mnie robisz błąd pokazując nowe rysunki z takiego oddalenia. tzn. fotografujesz zeszyt z obrazkiem. mnie to rozprasza. wolałbym skan , na którym byłoby więcej szczegółów.
-wienczyslaw1966    14.11.2009 @22:25:32
jesteś bardzo wyrozumiały. ja , jak czytam takie teksty to mi się "komentarz w kieszeni otwiera"
~Jurand8    14.11.2009 @19:17:38
a to szkoda, mi się bardzo spodobało
~Tatlin    14.11.2009 @19:03:55
Dziękuję za zaangażowanie.
Z niczym co pan napisał nie mogę się zgodzić, z kilku prostych przyczyn.
1- myli pan słowo estetyka ze słowem estetyczność (w twórczości nie chodzi o to by była ładna tylko żeby była piękna, a to nie ma ze sobą nic wspólnego. To aż przykre że trzeba to panu tłumaczyć. W ogóle jest w panu wiele rzeczy przykrych o których zaraz napiszę.
Warunkiem jest spójność i autentyczność. Gdyby pan wymyślił któreś z tych słów i umiał je przetrawić, może byłoby nam łatwiej rozmawiać i wtedy pana zarzut byłby bardziej merytoryczny a nie oparty tylko na pana odczuciu.
Niby pan zarzucił mi brak autentyczności ale to nie jest przetrawiony i zdemaskował się pan wielokrotnie pisząc ten teks, upubliczniając swój profil, i pokazując swoją poezję. Z resztą nie zna mnie pan (bo nie ma pan takiej możliwości, ani też chęci). Nie może potrafić pan tego powiedzieć czy jestem z tymi pracami spójny czy nie. Staram się jak mogę.)
2- Nie chodzi w tym co robię o bunt. Z resztą bezsensowność buntu mógłby pan wyczytać z tych prac, gdyby pan ich od razu nie odrzucił (do czego ma pan oczywiście święte prawo, tylko wtedy po co tyle słów o tym pisać... mam napisać paszkwil na pańską poezję? Oczywiście mogę to zrobić, bo daje mi pan nią preteksty. Czy może pozwolimy sobie żyć i sami też żyć się nauczymy?).
Z resztą chyba nie rozumie pan bardzo prostej rzeczy, że sztuka jest przede wszystkim osobista, i nie ma na nią warsztatowej recepty, i tego że ani ja panu, ani pan mi narzucić nic nie zdoła. Można im zarzucić wiele rzeczy. Ale pan po prostu nie przyjął ich estetyki i poetyki. Co nie jest pana zarzutem do mnie tylko pana wyborem.
3- To co robię nie jest (niestety) żadnym precedensem. Jeśli wybiegłby pan w swoich zainteresowaniach w obrębie sztuk plastycznych po za impresjonizm, a jeśli ambicja panu pozwoli może pan rzucić okiem na to co działo się między wojną i po wojnie, i jak pan zada sobie pytanie dlaczego tak się z twórczością porobiło może by pan wiedział jak to ugryźć i jak to zaszufladkować (choć o tej możliwości piszę z odrobiną wstydu). Najważniejszym przełomem był dadaizm.. nie przez swoją dzikość i przypadkowość, tylko przez zmuszenie do nadania nowego znaczenia słowom "sztuka" i "twórczość". To samo się tyczy poezji. Jeśli pan tego na prawdę nie przetrawi niewiele pan będzie w stanie zdziałać. To tam jest poprzeczka. Wcześniej do tego samego zmusił impresjonizm, ale ta poprzeczka jest już przy dadaizmie. I od niego się sztuka obecna zaczyna.
4- Nie mogę zacząć zostawiać czystych kartek, i szanować papieru, szacunek do papieru wiele osób zablokował na twórczość. Ważniejszy jest papier czy twórca i jego praca? A pytanie drugie. co jest ważniejsze twórca czy działa? To jest trudne pytanie. Z czego się kogo rozlicza?
Szacunek do papieru krępuje strasznie. Ja nie chcę mieć pokory w stosunku do tego co robię, bo stracę energię, którą mam.
Nie jestem też konceptualistą żeby zacząć tego typu działania (oczywiście piszę to kpiąc z pana słów ... nie z pana samego. Choć chyba z panem na kpiny nie wygram, bo jest pan cyniczny.)
5- Niech pan zacznie na prawdę czytać poezję bo ona nie jest taka prosta jak się panu wydaje. Też niech pan zacznie w ogóle więcej czytać. Niech pan sięgnie też po kogoś współczesnego, i też po za wykaz lektur obowiązkowych na polonistyce. Niech pan też poczyta trochę więcej prozy, i też nieco trudniejszej.
Oczywiście mi również nie chodzi o bycie współczesnym na siłę. Ja jestem w sumie bardzo klasyczny. Chodzi o jakieś abecadło. O coś na czym się stoi. Chyba chce pan wiedzieć na czym pan stoi?
Czy nie interesuje to pana?

Czy nie umie się pan cieszyć tym że ktoś jeszcze stara się tworzyć, tak ja się cieszę że jest pan i coś stara się sklecić w czasie który można na tysiąc sposobów zmarnować? I że jeszcze ktoś ma taką potrzebę?
Dlaczego pan szuka wroga?

Jesteśmy jeszcze strasznie młodzi, więc pracujmy dużo i rozwijajmy się w swoje strony. Czy pan tego nie rozumie? Czy jest pan aż tak głupi?

Moja twórczość jest dla mnie dobra a pana twórczość powinna być dobra dla pana. Jeśli przestaniemy tak uważać przestaniemy mieć siłę żeby ją robić. Oczywiście trzeba być elastycznym, i przyjmować krytykę, ale trzeba przyjmować tylko to co się wydaje panu bliskie. Jak mogę przyjąć słowa kogoś kto mówi że wszystko jest źle? Czy jeżeli ja panu to powiem w stosunku do pańskiej poezji to czy pan to przyjmie? Czy jeżeli zacznę pana namawiać do rzeczy których pan nie czuje, czy powinien pan te moje rady brać do siebie?
Ta poezja nie jest dla mnie. Nie na moją emocjonalność, nie na mój intelekt i nie na moje sumienie. Odrzucę ją, ale nie powiem panu żeby pan jej nie robił, bo stałbym się wtedy człowiekiem "podłym", a wręcz "żadnym" gdybym nawet tak uważał.

Niech pan się nad tym zastanowi.
Jest mi przykro. Ale nie dlatego że pan skrytykował to co robię i kocham, tylko dlatego że zrobił pan to w ten sposób, i tak na prawdę zrobił pan to jak idiota.
Czy jest pan idiotą? I czy jest pan taki pusty?
To nie są atrybuty poety.

Oczekuję od pana tylko myślenia. Bo uczuć pan najwyraźniej nie ma, i podejrzewam że mieć pan już nie będzie.

Jeśli chodzi o kompletną łopatologię, to nie namawiam pana do "lubienia" moich prac. Nie wiem czy pan to zauważył.
ostatnio edytowane: 2009-11-14 19:34:22
~JanMajdaniec    14.11.2009 @15:42:04
Witam, przypadkowo znalazłem się na tym profilu, z którego już prosta droga do bloga z Twoimi rzeczami. Często zdarza mi się krytykować prace, które na to bardzo zasługują, a w kontekście Twojej radosnej twórczości odczuwam nadzwyczajną potrzebę wyrażenia opinii. Przede wszystkim razi mnie fakt, że marnujesz tyle papieru na te bohomazy, myślę że w tym przypadku pusta kartka stanowi o wiele większą wartość estetyczną niż ta sama, której nieskazitelna biel zostaje pogwałcona wymiocinami- pozwól że tak będę nazywać prace, które robisz. Mam dla Ciebie radę- każdy rysunek wykonuj ołówkiem na tej samej kartce, fotografuj, potem zmazuj i od nowa. W ten sposób będziesz mieć bogatą dokumentację, przy czym ilość papieru, który ucierpiał będzie znikoma. Myślę, że istota Twoich wymiocin nie tkwi w potrzebie buntowania się, jakby niektórzy mogli pomyśleć. Myślę, że to bardziej żałosny spektakl marnowania papieru i narzędzi, przy czym ta cała twórczość to oręże zbrodni, którą popełniasz za każdym razem, gdy coś robisz. Radzę Ci, przysiądź kiedyś w fotelu, uspokój gnieżdżące się w dupie robale jakąś ostrą papryczką, kontempluj piękno czystej kartki, zmów pacierz i zrozum że nie warto niczym jej kalać. Zacznij na swoim art-blogu pokazywać SAME CZYSTE KARTKI i podobrazia, które zostały ocalone przed wymiociną- myślę, że działanie tego typu miałoby o wiele większą wymowę i wartość niż to, co robisz obecnie. Nie zrozum mnie źle, nie krytykuję dlatego, bo Twoje wymiociny umartwiły moje klasyczne poczucie piękna, któremu możesz się sprzeciwiać. Cenię zbuntowaną twórczość, lubię łamanie barier i szanuję artystów, którzy poszukują. To, co robisz nie tylko nie jest sztuką, nie jest nawet buntem. Myślę że te działania to bardziej dramatyczny ryk- chce się buntować (ale nie wiem jak) -no to się zesram i będzie bunt. Robisz przyzwoitą kupkę, śmierdzi jak należy, lata wokół niej wiele much, tylko nie ma to wiele wspólnego z buntem itd itp. Patrząc już na Twoje rysunki studyjne, można łatwo stwierdzić, że nie masz porządnych podwalin warsztatowych, a to punkt wyjścia do dalszych działań w obrębie plastyki. Oczywiście zamiast tego można być błyskotliwą, inteligentną i kreatywną osobą, która nie potrzebuje warsztatowych fundamentów by zbudować coś ciekawego, co można nazywać buntem i sztuką. Ty w każdym razie taką osobą nie jesteś. Zastanów się nad tym pomysłem z czystymi kartkami, myślę że coś z tego może być. Pozdrawiam.
~zmora    12.11.2009 @12:41:37
aha
_______
"I odpocząć, odpocząć za wszelką cenę."
~robart2    21.10.2009 @18:46:29
ekstra , że się z nim zgadzasz bo to oznacza , że mamy ze sobą coś wspólnego.co mnie raduje
pozdro
~krzysztofniemiec    17.10.2009 @15:25:20
zajebioza
-wienczyslaw1966    14.10.2009 @19:55:00
dzięki bez ciebie trochę tu nudno. i schyłkowo się jakoś zrobiło.
~borceki    14.10.2009 @18:48:52
To jest cd. Prace malarskie są bardziej rozbudowane. Czy te prace są prowokacją? Dla faceta w Twoim wieku są, dla mnie starucha - nie. Może o tym kiedyś. Nazwałem sobie Twoje prace "Zapiski potoczne". Są jakie są, niczego nie udają, bo prezentują zrównoważone badziewie tego świata zapisane słowem i obrazem. Tyle teraz. Papanki (pa,pa).
~borceki    14.10.2009 @18:40:54
Witaj, byłem na Twojej stronie www. To dobra strona i dobre prace. Żeby to stwierdzić, trzeba przyjąć za aksjomat, że masz w sobie przymus mówienia/pisania, a nie tylko przymus graficzno-malarski. I dobra jakość Twoich prac wynika z napięcia pomiędzy tekstem a obrazem. Te napięcia są różne, tzn. skłaniają się raz w stronę tekstu, raz grafiki (obrazu). Teksty są potoczne, banalne. To minimalistyczne teksty.Odpowiadają im równie minimalistyczne rysunki. Tu się kończy miejsce -cd w kolejnym komentarzu.
~szarareneta    14.10.2009 @10:50:36
:} cieszę , że gdzieś est
~zozo    14.10.2009 @08:43:22
fajnie ze wrociles, nie tu to tam
a promuje cie od dawna, teraz bedzie latwiej
~Gundross    13.10.2009 @23:12:15
nadal podobają, btw dość digsyfu?
_______
~robart2    13.10.2009 @22:17:58
spox zapodam link do ziomów , miochasz jak trza , ten kpiarski styl z ciężką formą jest w pyte fest i nie stwarza komfortu.
1 2 3 4 5 6 ... 13 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt